Nadruchomość a operacja kręgów szyjnych

Nadruchomość a operacja kręgów szyjnych

Postprzez malkar 7 mar 2014, o 00:26

Dzień dobry,

pozwalam sobie opisać swój przypadek i bardzo proszę o wskazówkę.

w chwili obecnej jestem 15 tygodni po discektomii c5/c6 ze stabilizacją implantem cage peek cornerstone. 5 lat temu miałam wypadek komunikacyjny, MRI stwierdził ekstruzję k/m c5/c6, patologiczna kyfozę. miałam wówczas pełnoobjawową rwę barkowo-ramienną z promieniowaniem do palców prawej dłoni. udało mi się ten stan "wyrehabilitować" (PNF, mc kenzie, Kaltenborn, ćwiczenia indywidualne, theraband).
w czerwcu ub.roku rwa powróciła, doszły objawy z lewej strony, pieczenie lewej ręki do kciuka i pierwszego palca. prawa ręka zrobiła się słaba, nie chwytała, nastąpił zanik mięśni i była biała, drgała mimowolnie. do tego miałam silne zawroty głowy, zaburzenia widzenia (okulista - ok).rehabilitacja nie przyniosła efektu. 14 listopada miałam opisany wyżej zabieg.

bezpośrednio po operacji ustąpiły objawy z prawej strony oraz zawroty głowy, rwa lewostronna była silna. miesiąc "był spokój" z ręką prawą.

w chwili obecnej nasilają się objawy podczas pochylania głowy do przodu (najbardziej), do tyłu, troche na boki. odczuwam pieczenie, mrowienie, drętwienie, ból szyi, ramion, barków z promieniowaniem do łopatek oraz palców obu dłoni: kciuka, pierwszego, czwartego i piątego. nie mogę wykonywać ćwiczeń izometrycznych - napinanie szyi powoduje promieniowanie do palców i barków.mam duży ból miejscowy podczas poruszania głową, w miejscu implantu.


operator po obejrzeniu MRI sprzed dwóch tygodni nie stwierdził potrzeby ponownej operacji.twierdzi,ze moim problemem jest hipermobilność. inny neurochirurg stwierdził staw rzekomy na poziomie c5/c6, zalecił TK oraz prawdopodobnie ponowna operację z pobraniem kości z talerza biodrowego i stabilizacją tylną lub stabilizacje drutem od c2 do c6.

moja rehabilitantka zrobiła mi test na hipermobilność, spełniam wszystkie kryteria.mam wiotką skórę.

nie ma ona jednak doświadczenia z takimi nadruchomymi pacjentami. dotychczas dziwiła się,jaka jestem rozciągnięta.jestem diagnozowana w kierunku zespołu Ehlersa danlosa.czekam na terminbadania genetycznego.

bardzo proszę o wskazówkę, co mogłabym zrobic na ten czas, ewentualnie o podpowiedz, jakie mają Panstwo doświadczenie z pacjentami z nadruchomością po operacji kręgosłupa szyjnego, ewentualnie wskazanie neurochirurga, który ma doświadczenie w takich operacjach.

załączam MRI pooperacyjne.

będe wdzięczna za każdą sugestię
Załączniki
20140224_213214.jpg
20140224_213214.jpg (40.4 KiB) Przeglądane 3013 razy
malkar
 
Posty: 3
Dołączył(a): 7 mar 2014, o 00:15

Re: Nadruchomość a operacja kręgów szyjnych

Postprzez Maciej Brożyński 7 mar 2014, o 22:47

Dzień dobry,
Na początku zaznaczę, że bardzo trudno jest doradzać w takich przypadkach przez internet.
Niemniej jednak mamy do czynienia z podejrzeniem niestabilności (w wyniku hipermobilności) kręgosłupa szyjnego. Zatem powinno się go ocenić w testach czynnościowych (RTG). O ile jest Pani w stanie przyjąć pozycję zgięciową i wyprostną to można wykonać zdjęcie radiologiczne. To powinno wykazać czy więzadła są wydolne, czy segmenty są stabilne. \
Jeśli nie potwierdzą to należy się zastanowić co jest przyczyną Pani dolegliwości. Zakładam, że konflikt dysku z korzeniami na tym poziomie został usunięty podczas operacji więc nie powinien stanowić problemu. Parestezje (drętwienie) odczuwane nie muszą być wynikiem drażnienia mechanicznego korzenia. Przyczyną może być przewlekający się stan zapalny, któremu towarzyszy uwrażliwienie układu nerwowego. Taki stan jest związany zwykle z zaburzeniem lokalnej wymiany metabolitów, ograniczonym drenażem żylnym. Razem mogą powodować zwiększoną pobudliwość włókien nerwowych co może dawać efekty podobne do opisywanych przez Panią.
Jeśli nie ma Pani objawów zmniejszenia siły mięśniowej, czy czucia można próbować leczyć taki stan zachowawczo. Granicą jest cierpliwość pacjenta.
Nie mogę odnieść się do zdjęcia MRI bo jest w zbyt małej rozdzielczości i dodatkowo jest to jedynie jeden strzałkowy przekrój.
Do dalszej dyskusji potrzebuję wiedzieć:
1. Jak mocne są Pani dolegliwości podczas poszczególnych ruchów (zgięcie, wyprost, rotacje, zgięcia boczne) w skali 1-10 (przy czym dziesięć to ból nie do zniesienia) i kiedy pojawiają się drętwienia.
2. Czy dolegliwości pojawiają się również w nocy?
3. Czy przyjmuje Pani jakieś leki? Jaki mają wpływ?

Pozdrawiam,
Maciej Brożyński
JEŚLI PODOBAJĄ SIĘ PAŃSTWU NASZE ODPOWIEDZI, ZAPRASZAMY DO POLUBIENIA NASZEGO FANPAGE NA FACEBOOKU :) ORAZ DO WEJŚCIA NA NASZĄ STRONĘ!
https://www.facebook.com/fizjoklinika
http://www.fizjoklinika.com
Avatar użytkownika
Maciej Brożyński
 
Posty: 209
Dołączył(a): 8 paź 2013, o 21:56

Re: Nadruchomość a operacja kręgów szyjnych

Postprzez malkar 8 mar 2014, o 10:50

Dziękuje bardzo za odpowiedz.
mój operator usunął osteofity i inne struktury uciskajace korzenie.
miałam robione RTG czynnościowe 3 miesiące po zabiegu.operator nie widzi niestabilności więzadeł.

do zabiegu skłoniły mnie bardzo uciążliwe dolegliwości, min. brak siły z prawej ręce, była wciąż zimna, nastąpił zanik mięśni.miesiąc po zabiegu ręka była sprawna ciepła, chwytała. teraz te objawy wracają. nie jest tak słaba jak przed operacją, ale miewam kilka razy dziennie epizody dużego osłabienia.

próbowałam zakładać półtwardy kołnierz. w trakcie noszenia (dzień, dwa) jest ulga ok. 50%, ale jak go ściągnę to mam bardzo duże bóle, sięgające 9/10.
największe objawy mam podczas pochylania głowy do przodu. wówczas pojawia się ból najpierw w szyi, schodzi przez barki do łopatek,przedramiona, idzie zgodnie z nerwem promieniowym. potem idzie do palców.bardzo piecze.(8/10)
odchylenie głowy do tyłu powoduje promieniowanie do łopatek, potem schodzi do przedramion. ból jest korzeniowy. (8/10)
skręt głowy na boki bez rotacji - objawy schodzą przez barki do przedramienia, potem do palców.(7/10)
na boki z rotacją, przez barki, łokieć do palców pierwszego i kciuka.(8,9/10)

jeśli sprowokuję objaw ruchem głowy to dosyć długo się utrzymuje i nasila - do 9/10.
pieczenie i mrowienie pojawiają się tez w nocy, budzę się.wiążę to z niewłaściwym ułożeniem głowy. śpię na profilowanej poduszce.zazwyczaj na boku.
rano, przez godzinę dwie po wstaniu objawy są do wytrzymania. potem już jest równia pochyła. mam takie odczucie, jakbym nie mogła utrzymać głowy w pionie. jest słaba.kosztuje mnie to dużo wysiłku.

poza tym od kilku tygodni kilka razy dziennie robią mi się takie blokady w szyi. nie mogę jej skręcić w żadną stronę.

nie biorę żadnych leków.zalecone po operacji Zaldiar i ketonal forte nie przynoszą żadnego efektu, więc szybko je odstawiłam. nie jestem "tabletkowa". brałam przez miesiąc Urydynox, ale bez efektu.

byłam na wizycie u psychiatry. lekarz nie stwierdziła psychosomatyki i odesłała mnie do operatora.

moja fizjo zaleciła mi ćwiczenia izometryczne - napinanie mięśni w pozycji leżącej na brzuchu - kładzie palec po kolei na szyi i mam napinać mięśnie nie wykonując ruchów.nie mogę tego robić. promieniowanie jest do łokcia albo palców.

pisze Pan o ewentualnym stanie zapalnym. jak się go leczy?

jeśli Pan chce mogę przesłać zdjęcia w wyższej rozdzielczości na maila. rtg czynnościowe mam niestety na kliszy. na płycie mam RTG pooperacyjne (2 dni po zabiegu).

dziękuje bardzo
malkar
 
Posty: 3
Dołączył(a): 7 mar 2014, o 00:15

Re: Nadruchomość a operacja kręgów szyjnych

Postprzez Maciej Brożyński 8 mar 2014, o 14:34

Dzień dobry,
1. Jeśli odczuwa Pani osłabienie siły, bezwzględnie potrzebna jest konsultacja u neurochirurga/wcześniej u specjalisty od tkanek miękkich. Wiem, że Pani już się kontaktowała i na razie ma Pani dwie różne opinie. W takim przypadku niestety trzeba zaczerpnąć języka u kogoś trzeciego. Nie umiem poradzić u kogo powinna się pani skonsultować, bo w grę wchodzi potencjalnie zespół Elhersa-Danlosa. Proponuję poszukać w internecie kogoś z doświadczeniem w prowadzeniu tego zespołu. Hasło do przeszukania to - choroby tkanki łącznej. Raczej nie będzie to osoba jednocześnie zajmująca się operatywą, ale na jej opinii oparł bym decyzję co do ewentualnej reoperacji. Wynika to z tego, że jeśli potwierdzi się u Pani E-D, to będzie oznaczało, że nie wszystko przebiega u pani w procesach leczenia zgodnie z przewidywaniami. To powinno być wzięte pod uwagę zanim podejmie się kolejne kroki.
2. Jeśli czuje się Pani lepiej w kołnierzu to proponuję go jednak nosić. Nasilenie objawów po zdjęciu jest typową reakcją po odciążeniu. Organizm przyzwyczaja się po pewnym czasie do zmniejszonej impulsacji bólowej. Różnica jednak nie wydaje się kolosalna między 8 a 9 w skali bólowej. Poza tym proszę pomyśleć ile czasu trwa 9, a ile czasu zyskuje Pani ze zmniejszonym bólem w kołnierzu. Dla mnie bilans jest na rzecz tego ostatniego, ale oczywiście to Panią boli, a nie mnie. Wiem, że obiegowa opinia jest, że tego typu zaopatrzenie osłabia mięśnie. Ale tak nie jest. Zwykle stabilizatory miękkie poprzez stymulację zakończeń nerwowych czuciowych przyspieszają reakcję mięśniową. Dlatego jeśli kołnierz zmniejsza objawy to proszę go nosić. Tutaj jest to kwestia leczenia objawowego, ale przy tych symptomach, które Pani opisuje nie wahał bym się.
3. Badanie czynnościowe kręgosłupa C może być ujemne, w szczególności jeśli zostało wykonane szybko, bez utrzymania pozycji przez minutę. Niewielkie niestabilności tylko w ten sposób mogą być wykazane, ale w Pani przypadku to może nie mieć znaczenia, bo symptomy rozumiem pojawiają się od razu. Czyli jakiś typ drażnienia jest obecny już w chwili zrobienia zdjęcia. Idąc dalej za tym - powinna być widoczna (niestabilność) już w tej samej chwili.
4. W kontekście potencjalnego zespołu E-D proszę pamiętać, że organizm ma tendencję do nieprawidłowego gojenia się tkanek - bliznowce/przerosty. To może być przyczyna mechanicznego drażnienia. Do rozstrzygnięcia potrzebne jest MRI w celu dokładnej, specjalistycznej oceny tkanek po operacji.
5. W nocy jeśli pojawiają się objawy również sugeruję kołnierz (morze inny, miękki?). Dla mnie tak silne objawy połączone z ubytkiem siły są czymś nienaturalnym po operacji i stanowią "czerwone światło". Zdecydowanie wprowadził bym działanie zabezpieczające przed prowokacją objawów.
6. O ile wykluczony zostanie punkt 4, powinna Pani ćwiczyć. Zaczął bym od ruchów gałek ocznych. Jeśli poprzednie ćwiczenia powodowały objawy to spróbował bym od mniejszego napięcia. Ruchy gałek ocznych aktywują głębokie mięśnie szyi. Zaczyna Pani od pozycji neutralnej (bezbólowej/najmniej bolesnej). Jeśli tylko kołnierz zmniejsza objawy - rozpocząć w kołnierzu. Być może w ten sposób osiągnie się jakiś efekt. Można zacząć również od drugiej strony czyli poprzez kończyny górne, jeśli to prowokuje to jeszcze niżej - tułów i kończyny dolne. Tutaj spróbował bym jeszcze dodać trakcję. Uwaga. Wiem, że może pani mieć wiotkość więzadłową więc część specjalistów obraziła by się za tę propozycję, ale wykonanie jej lokalne mogło by pomóc zlokalizować segment i dodatkowo umożliwić wykonanie napięć mięśniowych. Te znów wykonywane nie pozwolą na nieprawidłowe ustawienie segmentów (o ile taka sytuacja występuje).
7. Stan zapalny jest typową reakcją po operacji i może dawać objawy w spoczynku i w nocy. Natomiast u Pani to trochę nie pasuje, bo najpierw miała Pani poprawę, a później nasiliły się symptomy. Dlatego należy wnosić, że przyczyna jest inna. Tak czy owak potrzebna jest szczegółowa, specjalistyczna diagnostyka. Fizjoterapia/Terapia Manualna/ Osteopatia/Inne bez dokładnego określenia przyczyny dolegliwości sprowadzają się do leczenia "na ślepo", objawowego. A to nie jest ani dla Pani, ani dla terapeuty komfortowa sytuacja.

Zdjęcia, rezonans, jeśli Pani może przesłać do mnie na priva, chętnie obejrze.

Pozdrawiam,

Maciej Brożyński
JEŚLI PODOBAJĄ SIĘ PAŃSTWU NASZE ODPOWIEDZI, ZAPRASZAMY DO POLUBIENIA NASZEGO FANPAGE NA FACEBOOKU :) ORAZ DO WEJŚCIA NA NASZĄ STRONĘ!
https://www.facebook.com/fizjoklinika
http://www.fizjoklinika.com
Avatar użytkownika
Maciej Brożyński
 
Posty: 209
Dołączył(a): 8 paź 2013, o 21:56

Re: Nadruchomość a operacja kręgów szyjnych

Postprzez malkar 27 lis 2017, o 00:22

Dzień dobry,
ponownie wracam na forum z nadzieją otrzymania podpowiedzi od Państwa.

kontunuując poprzednią opowieść dodam,ze mój stan pogorszył się. kręgol szaleje, zawroty głowy, pieczenie całego ciała, zaburzenia widzenia, rwa i inne perełki. ruchy do przodu głową powoduję najpierw ból do łopatek i rąk, potem całą gamę objawów.
lekarz proponuje odbarczenie c4/5. widzi niestabilność od C2, ale mówi,zeby nic z tym nie robić.
mieszkam teraz w Niemczech. kasa chorych zaproponowała mi program rehabilitacyjny. zgodziłam się, bo chcę uniknąć 3 zabiegu. ale boję się. Mam wiotkość tkanki i Zespół Ehlersa Danlosa.

Czy mogą mi Panowie podpowiedzieć, co za rehabilitację Wy zaproponowalibyście w takim przypadku. noszę sztywny kołnierz- objawy prawie ustępują. biorę 300 mg tramadolu plus pregabalinę - też 300mg dziennie. na stałe mam tENSa, kulki do trigger points - ale to bardziej piersiowy i lędzwie.
od lipca mam nawykowe zwichnięcie biodra - głowa kości wyskakuje z panewki. nawykowo.

w załączeniu kilka fotek z ostatnich miesiecy.
pozdrawiam serdecznie i dziękuję za pomoc

Małgorzata
Załączniki
szyjka 10.2017 mala.jpg
szyjka 10.2017 mala.jpg (86.17 KiB) Przeglądane 1107 razy
malkar
 
Posty: 3
Dołączył(a): 7 mar 2014, o 00:15


Powrót do Kręgosłup

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron